Bohater wsobny. „Zgiełk czasu” Julian Barnes

Dmitrij Dmitrijewicz Szostakowicz był człowiekiem skrupulatnym. Notował w kalendarzu wszystkie wizyty u dentysty, urodziny przyjaciół, cały zgiełk czasu intymnego. Zgiełku czasu, nazwijmy go roboczo, społecznego, ewentualnie zewnętrznego, nie musiał. Robiła to za niego Władza. Jeszcze bardziej dokładna niż on sam. Jego rola polegała na dopasowaniu się to tego opisu. Do …

„Czas krwawego księżyca. Zabójstwa Indian Osagów i narodziny FBI” David Grann

Spróbujmy to sobie wyobrazić (albo chociaż uporządkować). Na początku lat siedemdziesiątych XIX wieku Osagowie zostali przesiedleni ze swoich ziem w Kansas do rezerwatu w północno-wschodniej Oklahomie. Ziemia na której z nakazu władz się osiedli, była pośledniego gatunku (czytaj: skały aż horyzont i jałowizna taka, że niewiadomo co z tym począć). …

„Koronkowa robota. Sprawa Gorgonowej” Cezary Łazarewicz

Jej sprawą żył cały przedwojenny Lwów. Dla niektórych była żądną zemsty pospolitą zbrodniarką, dla innych zaś polską odpowiedniczką Alfreda Dreyfusa. W procesie poszlakowym skazana za zabójstwo siedemnastoletniej Lusi Zaremby, córki lwowskiego architekta Henryka Zaremby, któremu prowadziła dom i z którym także prowadziła się pod rękę. W 1939 roku na mocy …

Styczniowy remanent

Zaczyna się niepozornie. Najpierw nie kończysz książki, którą wszyscy chwalą. Nie zachwycasz się nowymi numerami głośnych periodyków, choć robi to cały Facebook. Ba! Nawet nie doczytujesz artykułów do połowy. Też nie piszesz, bo nie masz siły. I gówno prawda, że najokrutniejszy miesiąc to kwiecień. Prawdziwy skurwiel to styczeń (zdaje się, …

Wszyscy jesteśmy z prowincji. „Wzgórze psów” Jakub Żulczyk. [Notatki z lektury]

Wszystko u Żulczyka jest przerysowane i lepkie. Zybork, scena całej opowieści, tonie w ciepłym i tanim piwie, brudzie oraz pretensjach wszystkich do wszystkiego. Mikołaj, główny bohater, meandruje pomiędzy heroiną, literaturą a Marvelowskim Punisherem.  Nie on jeden zresztą. Jakby czytelnik nagle znalazł się w cyrku i brał udział w kilku przedstawieniach …

Poetka praktyczna. „Iłła. Opowieść o Kazimierze Iłłakowiczównie” Joanna Kuciel-Frydryszak

Wszystko u niej niepewne. Nawet data urodzenia. Kazimiera Iłłakowiczówna, bękarcia wnuczka Tomasza Zana, wychowana przez Zofię Buyno z Zyberk-Platerów, od dziecka chłonęła niejednoznaczność każdym fragmentem swojego jestestwa. Bo cóż to jest za pochodzenie, do którego przyznać się nie wolno i nie wypada? Jakież to wychowanie, które nakazuje żyć w ciągłej …

Mały manifest czytelniczy na 8. urodziny bloga

Po skończonej niedawno lekturze „Głębokiego Południa” Paula Theroux naszła mnie dość banalna, ale jednak zdaje się trafna refleksja, że jak się starzeć to po swojemu (ponad siedemdziesięcioletni Paul przemierza samotnie autem setki kilometrów, za nic mając swój wiek i ograniczenia!). Można być już głuchym na „wypada” i „powinno się”. Dziś …

Najlepsze książki 2017. Lista osobista

To nie jest lista najlepszych książek wydanych w 2017. To jest lista najlepszych książek, które w minionym roku udało mi się przeczytać. I podobnie jak w latach ubiegłych, większość tytułów to te z obszaru non-fiction, szczególnie zaś biografie. Zresztą, co tu dużo dywagować, to był dla mnie rok bardzo dobrych książek. …

Nieintegralnie dobry człowiek. „Sendlerowa. W ukryciu” Anna Bikont

Sendlerowe są dwie. Pierwsza życzeniowa. Kryształowo czysta i spektakularnie  odważna, w porywach katoliczka, która była i nadal jest balsamem na rodzime skołatane serce i  robaczywe sumienie. I druga – łasa na wersję pierwszą. Obie łączy fakt, że ratowały Żydów. I choć różnią się w rachunku ocalałych – to bezsprzecznie obie są bohaterkami. …

Kącki pokątny. „Poznań. Miasto grzechu” Marcin Kącki

Kącki miał poznaniakom skopać tyłki, a ledwie szturchnął ich palcem. „Poznań. Miasto grzechu” mógł powtórzyć sukces reporterski, rozumiany w jak najszerszym kontekście, i literacki (bo ten sprzedażowy zapewne ma już w kieszeni) „Maestra” czy też „Białegostoku”, ale stało się zgoła inaczej. Najnowsza książka reportera „Dużego Formatu” aż skrzy się od …

Wybierz sobie przygodę. „Niksy” Nathan Hill

Pierwszą lekturą małego Samuela była książeczka pt. „Wybierz sobie przygodę”. Czytała mu ją mama, a gdy odeszła, zaczął po nią sięgać sam. To, że literaturze poświeci życie, wiedział od zawsze: Toteż gdy pewnego ranka do jego pokoju weszła mama i obudziwszy go, zadała mu dziwaczne pytanie: „Kim chcesz zostać, kiedy …

Śledztwo non-fiction. „Ogar piekielny ściga mnie. Zamach na Martina Luthera Kinga i wielka obława na jego zabójcę” Hampton Sides

Cały naród „trochę umarł” miał powiedzieć ówczesny gubernator Kalifornii Ronald Regan na wieść o zamachu na Martina Luthera Kinga (sam Sides nazywa śmierć pastora tragedią narodową). Gdy 4 kwietnia 1968 roku James Earl Ray pociągnął za spust, nie mógł przewidzieć, że decyzja powstała w jego chorym umyślę, wpłynie realnie na …

Dyskomfort widza. „Fotografie, które nie zmieniły świata” Krzysztof Miller

Niewiedza nie jest popularna, ale jednak do niewiedzy się przyznam. Nie znam się na teorii fotografii. Nie potrafię osądzić, czy zdjęcie jest technicznie dobre, czy złe. Przy ocenie obrazu kieruję się zatem emocjami. Jestem naturszczykiem, który potrafi powiedzieć kilka słów o współczuciu, lęku, lecz nic o świetle czy kadrze. Trochę …

Wielkie życie. „Ludzie na drzewach” Hanya Yanagihara

Debiut Yanagihary to ambitne przedsięwzięcie. Autorka bestsellerowego „Małego życia” sięga bowiem po tematy ważkie i uniwersalne, krocząc jednakże po śladach literackich poprzedników. Podejmując próbę odpowiedzi na pytania: czy Norton Perina, młody i wybitnie uzdolniony naukowiec, może żyć ponad prawem? Czy odkrycie sekretu nieśmiertelności upoważnia go do moralnej i fizycznej dewastacji …

Trudna sztuka altruizmu. „Śmierć w Amazonii” Artur Domosławski

Niewolnicza praca w głębi Amazonii. Nagminne morderstwa ekologów. Śmierć autochtonów. Nie, to wcale nie są wyimki z podręcznika historii. Te rzeczy dzieją się teraz. W Peru, Brazylii, Ekwadorze, gdzie potężne koncerny, wykorzystując słabość miejscowej administracji, urządziły sobie surowcowe eldorado. Domosławski, ze skrupulatnością godną podziwu i odnotowania, odsłania kulisy działania całego …

Chmielarz robi to dobrze, czyli mikrorecenzja „Zombie”.

Po raz kolejny warto wspomnieć, że kryminał już dawno opuścił swój czysto rozrywkowy barłóg na rzecz głębszych, społecznych treści. Oczywiście, jak to w literaturze gatunkowej bywa, nie każdy autor ma aż tyle talentu by odpowiednio przenieść punkt ciężkości. Ba! Nie każdy ma też taką ambicję, żeby literacko sobie pofolgować. Zresztą, …