Przywracanie pamięci. „Dziwniejsza historia” Remigiusz Ryziński

Ryziński jest mistrzem w tworzeniu opowieści o nieobecności. Nieobecności intencyjnej i nieintencyjnej. W swoim reporterskim debiucie „Foucault w Warszawie” poszukiwał śladów francuskiego filozofa, którego roczny pobyt w stolicy został owiany nutą legendy i tajemniczości. Natomiast teraz mamy do czynienia z historią „dziwniejszą”, której narracja nie znalazła miejsca w podręcznikach historii. …

Daleko od szosy, czyli przyrodopisarstwo

Dorastałam w miejscu, gdzie krzaki i drzewa rosły po horyzont. Wróbel czy sikorka? Buk a może dąb? Całą wiedzę na temat przyrody otrzymałam w pakiecie zaraz po urodzeniu. Trochę jak z dwujęzycznym dzieckiem. Nauka bezwiedna i najbardziej efektywna. Rozlewisko w środku lasu, ruiny dawnej wioski, polany pełne konwalii i prawdziwków …

Od recenzji „Herberta” po najlepsze biografie

W najnowszym numerze „Tygodnika Powszechnego” (Nr 33/2018) Ryszard Koziołek recenzuje biografię Herberta Andrzeja Franaszka. Obiecałam sobie, że tego tekstu na razie nie przeczytam, gdyż tkwię od 10 dni w biografii Herberta po uszy i lepiej dmuchać na zimne. Zatem czytam te Herbertowskie losy i nie mogę wybrnąć z lat 50., …

Kilka eseistycznych notatek z biografii. „Gombrowicz. Ja geniusz. Tom I i II” Klementyna Suchanow

Mam dwa sugestywne obrazy związane z Gombrowiczem. Pierwszy, szczególnie mocny, bo familiarny. Jest krótko po premierze Ferdydurke, a recenzje w największych tytułach są, mówiąc delikatnie, średnie (bo krytycy główkują, cóż z tym novum zrobić. Zganić? Pochwalić? Bezpiecznej napisać, że raczej kiepskie). A młody i pewny siebie Witold wkracza do rodzinnego …

Książki na lato, czyli najlepszy pierwszy raz

„Istnieje coś takiego jak „książka na lato”. Do czytania na plaży, w hamaku albo wśród wysokiej trawy. Obiecuje przyjemność i całkowite zanurzenie: jeżeli co parę minut kładziemy ją sobie na piersi, rozmyślając o obiedzie, to raczej nie mamy do czynienia z książką na lato. Prawdziwa książka na lato jest prawdziwsza niż …

Notatki z lektury. „Ota Pavel. Pod powierzchnią” Aleksander Kaczorowski

Opowieść biograficzna. A może nawet opowiastka. Trudno bowiem książkę Kaczorowskiego określić mianem rasowej biografii. Raczej to „podróż śladami” lub ewentualnie „obraz fascynacji życiem i dziełem”. Mam trudności z klasyfikacją, bo tyleż tej książce sprzyjam, co mam kilka zarzutów formalnych. Ale od początku i po kolei. Autor, podobnie jak wcześniej zrobiła …

„Jazz! Nie Komeda”. „Komeda. Osobiste życie jazzu” Magdalena Grzebałkowska

Quasi – recenzja. Nieodgadniony. Nieopisany. Wsobny taki. Mnożenie i kurczowe trzymanie się przymiotników, to raczej wyraz bezsilności w próbie opisania bohatera, którego opisywalność jest dość karkołomnym zadaniem. Bo jak tu uchwycić kogoś, kto swojej obecności nie przypieczętował dziennikami, notatkami, listami? Kto wzbraniał się przed publicznymi wypowiedziami? Kto nie szafował oceną …

Z miłości. „Dwie Siostry” Åsne Seierstad

Osiemnastoletnia Ayan i szesnastoletnia Leila opuszczają Norwegię, żeby dołączyć do bojowników Państwa Islamskiego w Syrii. Robią to w tajemnicy przed rodziną. Ich ojciec Sadiq, niedługo potem, rusza śladami nastolatek, żeby na własną rękę (nie od razu otrzyma wsparcie władz) odnaleźć córki. Ale dziewczyny nie chcą wracać. Są święcie przekonane, że …

Bohater wsobny. „Zgiełk czasu” Julian Barnes

Dmitrij Dmitrijewicz Szostakowicz był człowiekiem skrupulatnym. Notował w kalendarzu wszystkie wizyty u dentysty, urodziny przyjaciół, cały zgiełk czasu intymnego. Zgiełku czasu, nazwijmy go roboczo, społecznego, ewentualnie zewnętrznego, nie musiał. Robiła to za niego Władza. Jeszcze bardziej dokładna niż on sam. Jego rola polegała na dopasowaniu się to tego opisu. Do …

„Czas krwawego księżyca. Zabójstwa Indian Osagów i narodziny FBI” David Grann

Spróbujmy to sobie wyobrazić (albo chociaż uporządkować). Na początku lat siedemdziesiątych XIX wieku Osagowie zostali przesiedleni ze swoich ziem w Kansas do rezerwatu w północno-wschodniej Oklahomie. Ziemia na której z nakazu władz się osiedli, była pośledniego gatunku (czytaj: skały aż horyzont i jałowizna taka, że niewiadomo co z tym począć). …

„Koronkowa robota. Sprawa Gorgonowej” Cezary Łazarewicz

Jej sprawą żył cały przedwojenny Lwów. Dla niektórych była żądną zemsty pospolitą zbrodniarką, dla innych zaś polską odpowiedniczką Alfreda Dreyfusa. W procesie poszlakowym skazana za zabójstwo siedemnastoletniej Lusi Zaremby, córki lwowskiego architekta Henryka Zaremby, któremu prowadziła dom i z którym także prowadziła się pod rękę. W 1939 roku na mocy …

Gliny nigdy nie mówią do widzenia.* „Cienie” Wojciech Chmielarz

Mortka powrócił. Jest jakby bardziej stateczny i opanowany, ale nadal to ten sam doświadczony i skuteczny glina, którego czytelniczy dobrze znają z wcześniejszych powieści Chmielarza. Bohater nie bez skazy, z drobnymi wadami, które obliczone zostały na sympatię odbiorców. Dla przeciwwagi jest i Sucha. Młoda, zdecydowana, bezwzględna. Trochę przerysowana. Po Marvelowsku …

Styczniowy remanent

Zaczyna się niepozornie. Najpierw nie kończysz książki, którą wszyscy chwalą. Nie zachwycasz się nowymi numerami głośnych periodyków, choć robi to cały Facebook. Ba! Nawet nie doczytujesz artykułów do połowy. Też nie piszesz, bo nie masz siły. I gówno prawda, że najokrutniejszy miesiąc to kwiecień. Prawdziwy skurwiel to styczeń (zdaje się, …

Wszyscy jesteśmy z prowincji. „Wzgórze psów” Jakub Żulczyk. [Notatki z lektury]

Wszystko u Żulczyka jest przerysowane i lepkie. Zybork, scena całej opowieści, tonie w ciepłym i tanim piwie, brudzie oraz pretensjach wszystkich do wszystkiego. Mikołaj, główny bohater, meandruje pomiędzy heroiną, literaturą a Marvelowskim Punisherem.  Nie on jeden zresztą. Jakby czytelnik nagle znalazł się w cyrku i brał udział w kilku przedstawieniach …

Poetka praktyczna. „Iłła. Opowieść o Kazimierze Iłłakowiczównie” Joanna Kuciel-Frydryszak

Wszystko u niej niepewne. Nawet data urodzenia. Kazimiera Iłłakowiczówna, bękarcia wnuczka Tomasza Zana, wychowana przez Zofię Buyno z Zyberk-Platerów, od dziecka chłonęła niejednoznaczność każdym fragmentem swojego jestestwa. Bo cóż to jest za pochodzenie, do którego przyznać się nie wolno i nie wypada? Jakież to wychowanie, które nakazuje żyć w ciągłej …

Mały manifest czytelniczy na 8. urodziny bloga

Po skończonej niedawno lekturze „Głębokiego Południa” Paula Theroux naszła mnie dość banalna, ale jednak zdaje się trafna refleksja, że jak się starzeć to po swojemu (ponad siedemdziesięcioletni Paul przemierza samotnie autem setki kilometrów, za nic mając swój wiek i ograniczenia!). Można być już głuchym na „wypada” i „powinno się”. Dziś …

Najlepsze książki 2017. Lista osobista

To nie jest lista najlepszych książek wydanych w 2017. To jest lista najlepszych książek, które w minionym roku udało mi się przeczytać. I podobnie jak w latach ubiegłych, większość tytułów to te z obszaru non-fiction, szczególnie zaś biografie. Zresztą, co tu dużo dywagować, to był dla mnie rok bardzo dobrych książek. …

Większość punktów odniesienia. „Ma być czysto” Anna Cieplak

Z polską literaturą współczesną mam jak z zrzędliwą ciotką. W miarę możliwości unikam kontaktu, ale gdy już się spotkam, to raczej z poczucia obowiązku niż faktycznej potrzeby. Ale przecież i krewni mogą nas miło zaskoczyć. Książka Anny Cieplak to bowiem dowód na to, że rodzima twórczość prozatorska ma się dobrze. …