„Pozorny strzał”. „Ślepy trop” Jørn Lier Horst

Zawiedzione oczekiwania bolą najbardziej. Książka,  po której spodziewałam się zarwanej nocy, a przy której wynudziłam się jak mops kanapowy, jest powodem do bólu okrutnego, żeby nie powiedzieć rozdzierającego serce czytelnicze. Skuszona reklamą/promacją/pozytywnymi opiniami/licznymi westchnieniami zachwytu… spróbowałam i ja! I jakże było moje zaskoczenie, gdy „Ślepy trop” nie zachwycił/chwycił po 10, 50, …

Z herezją mu do twarzy. „Więcej krwi” Jo Nesbø

Po interesującej i intrygującej króciutkiej powieści „Krew na śniegu” Nesbø ponownie zaskakuje. Zdaje się bowiem, że na dobre oswoił się oraz poczuł się pewnie na gruncie literatury zgoła innej niż ta, której zawdzięcza sławę i blichtr (ku oburzeniu wielu, ku radości także wielu). Zatem niech książkę odłożą na półkę ci, …

Nesbo. Jo Nesbo i jego „Krew na śniegu”

Długo szukałam słowa najlepiej przysposobionego do literatury, którą przedkłada nam, czytelnikom Jo Nesbø, i w pewien przesympatyczny, słoneczny, letni poranek je znalazłam: fatalizm. Bo po pierwsze: każdy, ale to każdy bohater norweskiego pisarza ma przeznaczoną pewną tragiczną misję do wykonania i wewnętrzny imperatyw, który karze robić mu rzeczy niebezpieczne i …

Na pohybel literackiej fikcji. „Moja walka. Księga 2” Karl Ove Knausgård

Jeśli w pierwszym tomie „Mojej walki” Knausgard przeprowadził swoistą emocjonalną wiwisekcję własnej osoby, jeśli obnażył swoje poglądy i myśli, jeśli odważył się przekroczyć granicę nieprzekraczalną dla artysty i kreacji, obnażając rodzinne tajemnice, i tym samym łamiąc pieczęć sacrum, to druga część jest nie tylko kontynuacją pewnej licentia poetica przyjętej przez utalentowanego Norwega, lecz …

„Syn” Jo Nesbo. Bezwzględnie dobra powieść

Nie lubię zdań kategorycznych. Zawsze staram się w moją wypowiedź wpleść słowo „może” lub jego pochodne. Nie szafuję ostatecznością (zresztą z wiekiem, wbrew oczekiwaniom, pojawia się więcej znaków zapytania niż tzw. pewników, wszystko staje się zależne). A jednak do dyspozycji pozostaje garstka opinii, która wyznacza kurs naszemu chybotliwemu jestestwu. Do …

„Moja walka. Księga 1” Karl Ove Knausgård. Literatowi pokłony i oklaski

Jeden z krytyków, którego słowa przytoczono na obwolucie polskiego wydania książki, zauważył, że „Moja walka” Knausgårda to zwycięstwo literatury. I słusznie rzekł. Bowiem norweski pisarz udowodnił, że powinowactwo literatury i życia nie jest tylko czczą gadaniną. Teorią, którą z lepszym lub gorszym skutkiem próbowali praktykować, chociażby naturaliści (Ba! Autor powinien udzielić kilku porad …

Recenzenckie wyznanie winy. Życzenia

Cholernie dobry jest ten „nowy Nesbo”. Już kiedyś, dokładnie tutaj, wspomniałam o twórczości tegoż pana. A pierwszy akapit recenzji  „Czerwonego gardła” brzmiał dokładnie tak: „To będzie prosta jak drut recenzja, bo oto proszę Państwa mamy do czynienia z prostą jak drut książką”. Czołobitność, pokora i wyznanie win niechaj stanie się moją pokutą, bo „Policja” to kryminał …

Jo Nesbø w szafie

Mimo szalonej i zatrważającej popularności kryminałów skandynawskich, gdzie trup ściele się gęsto, a sprawca zbrodni to bezwzględny psychopata, północny region Europy był postrzegany jako swoisty azyl bezpieczeństwa, społeczny i ekonomiczny raj na ziemi. Był, gdyż od czasu Andersa Breivika ten wyidealizowany obraz bezkrytycznie tolerancyjnego społeczeństwa uległ zasadniczej zmianie. Rysa, która …

Rzeczywistość w kolorze czerni i bieli. Per Petterson „Po Syberii”

W filmie Michaela Haneke „Biała wstążka” głównymi bohaterami są dzieci. To z ich perspektywy poznajemy świat dorosłych, w którym króluje kłamstwo i hipokryzja. Rzeczywistość przedstawiona w barwach czerni i bieli od samego początku historii budzi w widzu niepokój i poruszenie. Nie inaczej dzieje się w powieści norweskiego pisarza, Pera Pettersona …

Nesbo. Pierwszy i ostatni raz

Jo Nasbo „Czerwone gardło” To będzie prosta jak drut recenzja, bo oto proszę Państwa mamy do czynienia z prostą jak drut ksiązką. Kto więc przybył, tu na tę stronę, aby rozsmakować się w intelektualnej uczcie – niech ucieka – jeszcze nie jest za późno. I na wstępie przyznaję – trochę …

Lanie od Gombrowicza. O „Nocy profesora Andersena” Daga Solstada

Dag Solstad „Noc profesora Andersena” Przeczytałam książkę, która jest książką przeciętną. Długo zastanawiałam się nad jej fenomenem, gdyż raz wydawała mi się rewelacyjna, a raz strasznie nudna, przegadana, poskładana z oczywistych- oczywistości. I tak główkując, główkując kilka dni (aż 6!) doszłam do wniosku, że jest to po prostu książka dobra, …