Stasiuk i jego (moja) prowincja

Miało być dziś o Witkowskim i jego „Drwalu” („Czasami jednak myślałem, że aby być szczęśliwym, trzeba po prostu czytać wszystkie książki Zygmunta Baumana…”), potem o Tadeuszu Kotarbińskim (uzupełniam filozoficzne braki w wykształceniu), ale jak zwykle/niezwykle będzie o Stasiuku. Bo Stasiuk zdecydowanie lepiej wpasowuje się w moją wczesnozimową refleksję i melancholię niż prakseologia profesora …

Recenzenckie wyznanie winy. Życzenia

Cholernie dobry jest ten „nowy Nesbo”. Już kiedyś, dokładnie tutaj, wspomniałam o twórczości tegoż pana. A pierwszy akapit recenzji  „Czerwonego gardła” brzmiał dokładnie tak: „To będzie prosta jak drut recenzja, bo oto proszę Państwa mamy do czynienia z prostą jak drut książką”. Czołobitność, pokora i wyznanie win niechaj stanie się moją pokutą, bo „Policja” to kryminał …

Seks i cała mniej istotna reszta…

Śmiała, kontrowersyjna, niecenzuralna, przełomowa, szokująca… Zaprawdę trudno znaleźć jeden właściwy przymiotnik, żeby opisać tekst, bodaj najsławniejszej kobiety beat generation, Diane di Primy – „Wspomnienia bitniczki”. Trudno też, wyszukać w zakamarkach pamięci, w doświadczeniu wyobraźni pozycję seksualną, która w tej książce nie zaistniała. Wszakże książka Di Primy w dziewięćdziesięciu pięciu procentach …

Do Bredy mi po drodze

Wyobraźmy sobie taką sytuację: stary, dobry Kerouac prowadzi rozpędzone auto. Kerouac jak to Kerouac w drogę wyrusza tylko i wyłącznie wtedy jeśli rześkim porankiem wypali pierwszego skręta. Na tylnym siedzeniu natomiast umościł sobie gniazdko Ginsberg, który skowycze ze szczęścia i podniecenia. Gdzieś w środku podróży panowie spotykają optymistyczną i radosną …

Mityczne/magiczne lata sześćdziesiąte

W piosence The Rolling Stone „Mother’s little helper” Mick Jagger śpiewa: What a drag it is getting old. „Kids are different today,” I hear ev’ry mother say Mother needs something today to calm her down And though she’s not really ill There’s a little yellow pill (…)* Powyższy fragment może …

Stasiukowy pożegnanie. Nieuchronna świadomość dokonanych rzeczy

„Grochów” to książka przynależna jesieni. Listopadowi zaś w szczególności, który po brzegi wypełniony jest wspomnieniami i uwierającym poczuciem braku. Nie sposób uwolnić się od melancholii, którą potęguje deszczowa i wietrzna pogoda. Życie ustępuje miejsca śmierci. Naturalna kolej rzeczy. Wie o tym Stasiuk, który „Grochowem” żegna się z bliskimi. Bo „Grochów” to …

Pragnienie (nie)powtarzalności

W swojej najnowszej książce Wojciech Jagielski ponownie zabiera czytelnika w podróż do Republiki Południowej Afryki, lecz tym razem nie jest to podróż tylko i wyłącznie reporterska, dalej poznawcza, ale także, albo przede wszystkim rozliczeniowa i bardzo osobista. „Trębacz z Tembisy”  to opowieść o pasji i poświęceniu. Pretekstem do poruszenia tejże …

Angielska kaczka. Post scriptum

[źródło] Takich powieści już się nie pisze. Współczesny odbiorca nie zniósłby zapewne dickensowskiej narracji, gdyby nie świadomość faktu, że oto ma do czynienia z prozatorską klasyką. To znaczy takiej narracji, gdzie podanie zupy, lub jak zapewne wołałby angielski pisarz, kaczki z jabłkami zajmuje średnio od kilku do kilkunastu stron. Nie …

Recenzja. Nobel. Tochman. Pieśń

„Przemytnika kokainy radości i smutki” Podobno najlepiej ukryć towar w marmurze. Tym najdroższym, najbardziej cennym, po którym stąpać będą najbogatsi i najbardziej wpływowi ludzie świata. Nie żaden średniozamożny ważniak w garniaku od Armianiego, który szoruje bankowe parkiety. Prawdziwi bogacze, prawdziwe sławy. Tak wartościowego towaru bowiem celnik nie ruszy. Będzie obawiał …

Polska rodzina w (gorzkiej) pigułce. Osobiście

Gdy przeczytałam „Szopkę” Papużanki, to po pierwsze pomyślałam (zaraz potem pozazdrościłam), że powieść napisana jest tak giętkim, żywym, cudownie plastycznym i sugestywnym językiem jakoby autorka posiadała dar słuchu absolutnego i nie robiła nic innego jak tylko jeździła komunikacją miejską, podsłuchiwała współpasażerów i skrzętnie notowała słowa przypadkowo napotkanych osób. Druga, późniejsza …

Investigator sagacissimus powraca*. Prywata

Literatura Marka Krajewskiego jest jak sprawdzony i skuteczny algorytm. Od lat te same postaci (najpierw Eberhard Mock, teraz Edward Popielski), te same miejsca (Wrocławia i Lwów), podobny czas historyczny (pierwsza połowa XX wieku), podobna konstrukcja fabularna (jak to zwykle z tego typu literaturą zresztą bywa), czasowe skoki akcji i zaskakujący, …

„Nie pisz wierszy, bo będziesz nieszczęśliwa”

W biografii Papuszy, a właściwie Bronisławy Wajs, wiele jest niewidomych. Już wątpliwość stanowi data i miejsce jej urodzenia. Był to może sierpień 1908 roku (chłopi kończyli zbierać zboże z pól w dniu, w którym się rodziła) a może maj 1910 roku. W cygańskim taborze, który żył zgodnie z rytmem wyznaczanym …

Bator i Prus, czyli małżeństwo (prawie) doskonałe

Podobno „Trafny wybór” J.K. Rowling jest w czołówce książek, które porzuca się po przeczytaniu zaledwie kilku lub kilkunastu pierwszych stron. I zaprawdę trudno się dziwić, bo początek, który rzeczywiście jest dość nudny i przyciężkawy z ogromną ilością bohaterów i detali, może zniechęcić i skłonić do ucieczki. Lecz trud i pot …

Kobieca skuteczność a szaleństwa zbrodni

Po lekturze „Uśpienia” nie można już mieć żadnych wątpliwości co do stwierdzenia, że polska literatura kryminałem stoi. Książka Marty Zaborowskiej to kolejny dowód na to, że co jak co, ale do pisania powieści z gatunku prozy sensacyjnej  nasi  rodzimi twórcy mają prawdziwy talent i w niczym nie są gorsi od …

Brzechwa (nie)znany

Po fantastycznej biografii Władysława Broniewskiego Mariusz Urbanek wziął na warsztat nie mniej ważną postać dla polskiej literatury – Jana Brzechwę (a właściwie Jana Wiktora Lesmana). Tych dwóch panów literatów, choć przyszło im żyć niemal w tym samym czasie (Broniewski 1897- 1962, Brzechwa zaś 1898-1966) dzieli prawie wszystko. Pochodzenie, uprawiany gatunku …

Zacna dama literatury. Żydzi, mity i wyimki z lektury

„To moje czytanie miało wyraźnie charakter transu narkotycznego, co może pomagało mi przetrwać okupację, prowadzić jakieś fantazmatyczne, równoległe życie” mówi Maria Janion Kazimierze Szczuce na początku opowieści o swym losie, w znakomitej książce, co należy od razu podkreślić, „Janion. Transe – traumy – transgresje. 1: Niedobre dziecię”. Losie, naznaczonym najpierw grozą …

Afryka Mankella

„Mózg Kennedy’ego” przypomina bardziej thriller społeczno-polityczny niż klasyczny kryminał. I choć fabułę napędza zagadkowa śmierć, zbrodnia jest w istocie pretekstem do przybliżenia problemów współczesnej Afryki. Afryka dla Henninga Mankella, autora słynnej serii kryminałów z komisarzem Kurtem Wallanderem w roli głównej, jest drugim domem i to w znaczeniu dosłownym. W Mozambiku …

Wiele szczęścia

Szczęście nr 1 W dzisiejszym „Dużym Formacie” (NR 28/1035 11 VII 2013) jest bardzo ciekawy artykuł Konrada Oprzędka „Znalazłem szczęśliwych Polaków!”, który najogólniej traktuje o radościach (ale też smutkach) mieszkańców Rzeczypospolitej. I wiecie co?! Radość wielka to praca z książkami (dalej, spełnienie marzeń i rozwijanie pasji). Taka oczywista oczywistość, ale …